Zainspirowana (całkiem niechcący) przez Newdema:

 „Wszystko było w tobie”.

Prawda ta będzie moją największą torturą.

 

I wszystko jest w Tobie.

"Ty jesteś we mnie, a ja w Tobie." 

I dotyczy to każdego.

Zapomnieliśmy... Tyle zapomnieliśmy...
A ile możemy sobie przypomnieć?

Była sobie Jednia... Wszystko ze soba połączone, nierozdzielne jak cząstki-"krople" spokojnego oceanu energii. Jedna "kropla" identyczna z drugą i każda tak samo ważna i nieważna. Ocean energii, jedyne, co czuł, to świadomość swojego istnienia. Każda jego "kropla" czuła to samo. Ale ocean energii zapragnął przemówić, poruszyć się, zadziałać, poczuć jakoś inaczej swoje istnienie... I wtedy zapragnął nowych form, przez które mógłby się przejawić.

Ego jako tożsamość induwiduum musiało się pojawić, aby forma mogła mieć świadomość przejawu. Świadomość uległa rozczłonowaniu, fragmentaryzacji w przeróżnych formach.
Ego to po prostu indywidualna świadomość czyli tożsamość ze zbiorem informacji kształtującej daną formę. 

Gdy ego zaczęło utożsamiać się całkowicie z nową formą, zapominało coraz bardziej o swojej jedności ze wszystkimi innymi formami oraz ze żródłem - oceanem. Takie zapomnienie stało się iluzją i powodem nowego uczucia - cierpienia części istnienia uwięzionego w danej formie i wydanego na tortury oddzielenia... Całkowite utożsamianie się z formą stwarza iluzję całkowitego rozdzielenia. Stąd odczucia "wystawienia" na tortury i wieczne męki.

Sama forma to nie tylko materia, nie tylko to, co fizyczne - w tym na przykład ciała, ale to również, a nawet przede wszystkim wzory. Dla istoty ludzkiej te wzory to przede wszystkim słowa i myśli. Potem działanie.

Ego jako konglomerat powracających form myślowych i uwarunkowanych schematów mentalno-emocjonalnych, które zostały obdarzone poczuciem ja - poczuciem tożsamości z formą (świadomością ograniczoną do formy) najlepiej czuje się w tym, co powtarzalne i niezmienne. Ego utrzymuje i karmi stałość tych wzorów i ich wariacji. Ego nie jest ani dobre, ani złe. Jest po prostu nieświadome... swojego zapomnienia.